TEMAT AKTUALNY
Szanse dla LOT
Jest paradoksem, że rynek lotniczy w Europie rośnie, a tak wiele linii lotniczych jest w złej kondycji. To utrudni prywatyzację polskiego przewoźnika.

Spektakularne bankructwa linii Spanair oraz węgierskiego Malevu z początku roku, miały zapoczątkować przetasowania na europejskim lotniczym rynku, w tym również całą serię przejęć, gdyż do sprzedania jest kilka większych linii, w tym: Czech Airlines, portugalski TAP czy irlandzki Aer Lingus, a na tej liście znajdują się także Polskie Linie Lotnicze LOT. Ich większościowi udziałowcy, czyli rządy państw, chcą się pozbyć swych udziałów, bo status narodowego przewoźnika jest dziś raczej powodem kłopotów niż prestiżu.
Ale też widać, że nie jest łatwo znaleźć dla tych przewoźników - mających różnorodne problemy, szczególnie ekonomiczne - odpowiedniego nabywcy, którym powinien być inwestor branżowy. Na rynku, wbrew oczekiwaniom, nie ma jednak poważnych transakcji, bowiem duże linie lotnicze muszą teraz "rozgrywać inne bitwy", które lepiej dostosują ich działalność do zmieniających się warunków rynkowych. Przykładem są tu problemy Lufthansy z przejętymi wcześniej Austrian Airlines, które są zadłużone i mają poważne problemy z restrukturyzacją, a w konsekwencji też mogą zniknąć z rynku. Na tle takich i innych jeszcze uwarunkowań trzeba widzieć plany prywatyzacyjne LOT.
Polski rynek lotniczy znów się rozwija i ma przed sobą dobre perspektywy, teraz wzmocnione jeszcze rozbudową infrastruktury lotniskowej przed EURO 2012. I to jest ważny powód zainteresowania naszym przewoźnikiem ze strony towarzystw lotniczych już działających globalnie (jak Air France-KLM) lub planujących ekspansję na nowych rynkach (jak Turkish Airlines czy China Air dopiero pretendująca do miana lotniczej potęgi).
Szanse tych linii lotniczych są w zasadzie porównywalne, ale apetyty na kupno udziałów LOT - nierówne. Air France-KLM nie miał w ostatnich latach zbyt dobrych wyników ekonomicznych i ma częste problemy z roszczeniami związków zawodowych, więc w tych warunkach przejęcie LOT byłoby tylko spotęgowaniem tych kłopotów.
Przeszkodą w tym i każdym innym przypadku będzie też ustawa o LOT, nie pozwalająca w obecnym kształcie sprzedać więcej niż 49 proc. udziałów. Czy zmiana tej ustawy przy dzisiejszym układzie politycznym jest w ogóle możliwa? Prawdopodobnie na obejście tego zapisu znalazłby się sposób, ale czy pozostali kandydaci do przejęcia LOT zechcą się na to zdecydować?
Turkish Airlines są zainteresowane ekspansją w Europie i Polska w tych planach traktowana jest priorytetowo. Natomiast zdaje się, że zarząd Polskich Linii Lotniczych LOT priorytetowo traktuje ofertę ostatniego pretendenta, czyli China Air. To przewoźnik w ostatnim czasie dość aktywny na rynku przejęć i fuzji, dysponujący również odpowiednimi zasobami finansowymi, ale nie koniecznie musi być zainteresowany nieuchronną rywalizacją z Lufthansą, z którą ma dobrą współpracę.
Z tego przeglądu wynika, że planowana na ten rok prywatyzacja PLL LOT może nie zostać sfinalizowana. To nie jest najgorszy z możliwych scenariuszy, bowiem nasz przewoźnik po dłuższym okresie turbulencji i strat, z miesiąca na miesiąc poprawia swoje wyniki. Presja na prywatyzację nie musi być już tak silna. Za rok zainteresowanie nabyciem udziałów w LOT może być większe niż obecnie i w efekcie skarb państwa zarobi więcej
JAN WYSOKIŃSKI
Do góry
– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –
|